Discussion about this post

User's avatar
Romana Kolarzowa's avatar

Oskarżenia, w których nie wskazuje się ofiary, miejsca popełnienia przestępstwa i dowodów, że do niego doszło, a wskazuje się tylko sprawcę, niezbyt nadają się dla dowolnego sądu. Nie wiadomo bowiem, co ten sąd miałby badać. Chyba ze oczekuje się werdyktu "z góry", wydanego wedle założenia, że samo oskarżenie jest dowodem. Ba, że oskarżenie = skazanie. Potem narzeka się na upadek powagi prawa.

No posts

Ready for more?