Discussion about this post

User's avatar
Romana Kolarzowa's avatar

Proces wydrążania instytucji demokratycznych upowszechnił się. Niekiedy mam wrażenie, że nie bez powodu jakieś 4 dekady wcześniej pilnie zaczęto czytywać Carla Schmitta i poważnie dyskutować kategorię "teologii politycznej". Tego samego Carla Schmitta, który "noc długich noży" nazywał "najwyższą formą prawa administracyjnego" i na użytek hiszpański napisał "Teorię partyzanta. Uwagi na marginesie pojęcia polityczności" (tłum. Borys Cymbrowski, Wyd. Krytyki Politycznej Warszawa 2016). Do jego kręgu w latach powojennych należał m. in. Alexandre Kojève, także prominentna, wręcz modna postać "intelektualisty zaangażowanego", wsławiona reanimacją heglizmu i tezą o końcu historii (błędnie przypisywaną Francisowi Fukuyamie).

To błąd poznawczy, że długo traktowano te wpływy jako fascynacje właściwe tylko skrajnej prawicy. One urzekały wszystkich, których nękało pragnienie "zbawienia świata", wedle własnej recepty. Czyli skuteczne niszczenie zastanego porządku.

No posts

Ready for more?