Discussion about this post

User's avatar
Krzysztof Ratman's avatar

Czuję się trochę zawstydzony. Rzeczywiście zachowałem się jak słoń w składzie porcelany, czyniąc techniczne uwagi dotyczące retoryki w samym środku niezwykle złożonego procesu wojny faktów i idei. Znakomita odpowiedź, którą napisałaś, przynajmniej częściowo zrehabilitowała moje intencje.

Mój komentarz nie miał być polemiką z główną tezą Twojego artykułu. Wręcz przeciwnie – w dużej mierze zgadzam się z Twoimi argumentami, z ostrzeżeniem przed instrumentalnym używaniem pojęcia „apartheid” oraz z krytyką uproszczeń, które często dominują w debacie o Izraelu.

To, na co chciałem zwrócić uwagę, dotyczyło pewnego zabiegu retorycznego. Odniosłem wrażenie, że krytykując swoich oponentów za upraszczanie rzeczywistości, momentami przypisujesz im jednolite motywacje lub złe intencje. W moim przekonaniu nie podważa to głównego przesłania Twojego artykułu, ale może nieco osłabiać jego siłę analityczną.

Szerzej patrząc, coraz bardziej męczy mnie ta wojna na słowa, w której nie widać żadnej drogi prowadzącej do rzeczywistego porozumienia. Odnoszę wrażenie, że znaczna część świata nie chce dostrzec, iż u podstaw tych wydarzeń może leżeć konflikt o charakterze egzystencjalnym. Obawiam się, że ruchy zakorzenione w ideologii islamistycznej nie uznałyby zniszczenia Izraela za zakończenie tej walki, lecz jedynie za jeden z etapów znacznie szerszego projektu. Pozdrawiam!

No posts

Ready for more?