Discussion about this post

User's avatar
Romana Kolarzowa's avatar

To jest bardzzo ważne spostrzeżenie, "(...) te informacje nie służą argumentowi, więc się ich nie używa." Tyle się mówi o szkodliwości dezinformacji, ale pomija tę istotną kwestię, że dezinformacja to nie wyłącznie aktywne szerzenie wiadomości jawnie nieprawdziwych. Jest również forma - powiedzmy - pasywna. Sprowadza się ona do tego, że "tylko" starannie pomija się znaczącą część wiedzy o zjawisku, wydarzeniu czy procesie. Tyle wystarczy, aby spreparować fałszywe tezy i niewiarygodne interpretacje. To się robi nawet na kursach akademickich. Kolportować zaś te wyroby może już kto inny, nawet z przekonaniem, że tak jest, bo tak nauczają uniwersytety.

No posts

Ready for more?