Discussion about this post

User's avatar
Romana Kolarzowa's avatar

Pięknie się tę historię czyta. Gdy się napotyka na wspomnienia o takich ludziach, można zrozumieć i nie-Żydów, którzy poznając ich, ukonkretnali sobie to, co przecież i tak wiedzieli: że "Palestyna" to kamuflaż żydowskiej starożytności, która przecież nie obumarła. Wiedzieli, bo tego się od dziecka uczyli jak historii swoich miejsc świętych. Odkrywali te związki nieraz z zaskoczeniem, niekiedy z zakłopotaniem; a czasem zaczynali nawet rozumieć sens syjonizmu. Ten bowiem też jest zapisany nie w świeżych deklaracjach, ale daleko, w psalmach chociażby w 137. "Gdybym cię zapomniał, o Jeruzalem". Jego słowa stały się własnością całego Zachodu, słuzyły jako metafora - a nagle ludzie, dla których nie były figurą retoryczna, ale przekazem przeszłości ich przodków i osobistym zobowiązaniem, rodzajem listu do przyszłości.

No posts

Ready for more?