Discussion about this post

User's avatar
Krzysztof Rosa's avatar

Ja, na chłopski rozum podważę te wyniki.

W Warszawie, porównywalnej pod względem zaludnienia z Gazą, w ciągu roku, z przyczyn naturalnych umiera 20 tysięcy ludzi. Dwa lata to 40 000 zgonów naturalnych. Zapewne w Gazie mają lepsze, komfortowe wręcz warunki, skoro ta liczba jest o połowę niższa...

Pozazdrościć.

Romana Kolarzowa's avatar

Opowieści o "ludobójstwie w Gazie" są niepodatne na statystyki i nie mają związku z wydarzeniami. Pewną miarą odrealnienia i zarazem wskazówką, jaki one mają charakter jest twórczość Franceski Albanese. Ta niezależna ekspertka ONZ tezę o ludobójstwie, uprawianym w tym jednym jedynym zakątku świata, głosi konsekwentnie od... 2014 roku. Działy się wtedy rzeczy straszne, ale nie w tym miejscu. W niektórych uczestniczyli nawet znajomi aktorzy, acz nie był to Izrael, tylko Hizbollah. Takie szczegóły nie były istotne dla "właściwej" opowieści. Wstrzymałabym się zatem od rozgrzeszania chętnych do przyjmowania jej i kolportowania, że nie wiedzieli, co czynią.

Btw, fiksowanie się na dzieciach to jeden z nowożytnych wynalazków "białego supremacjonizmu".

2 more comments...

No posts

Ready for more?