Discussion about this post

User's avatar
Romana Kolarzowa's avatar

Obawiam się, że za dużo tu uproszczeń. Tym sposobem szybko mozna dowieść, że pewien prorok z Nazaretu jest odpowiedzialny za ustanowienie wszelkich inkwizycji. Piekna, a nawet wzniosła to nazwa, bo cóż jest złego w poszukiwaniu, zwłaszcza błędu wobec prawdy, którą trzeba chronić. I też zwłaszcza gdy jest ona zadekretowana przez uprawnione do tego collegia.

Jakkolwiek by zaś przyszpilać wskazany tu kwartet mędrców, zwykle wylezie jedno: praktyki społeczne nie zmieniły schetamów działania. Zmieniły oflagowanie. Tak, jak czyniły to wielokrotnie wcześniej. Nie z głębokiego zrozumienia zanków, jakich uzywają, ale z oportunizmu. Zrozumiałego, bo kto chciałby ściągać na siebie kłopoty?

Dwa skrajne przykłady z działania policji, w różnych, acz kulturowo pokrewnych krajach, dość wyraźnie to ukazują. Policjanci amerykańscy nie chcieli mieć kłopotów z tłumaczeniem się, dlaczego (znany im) podejrzany zbiegł, więc zrobili w swoim mniemaniu wszystko, czego sięod nich wymaga - i doprowadzili do śmierci George'a Floyda. Policjanci brytyjscy zrobili wszystko, co w ich mniemaniu należało zrobić, żeby nie musieć się tłumaczyć, że tolerują rasizm - i doprowadzili do śmierci Henry'ego Novaka.

Zasady? te są dobre a priori i ex post. Pomiędzy założeniem a uzasadnieniem jest jednak sfera bardzo przyziemna, gdzie obowiązuje rutyna i minimalizowanie ryzyka własnego. Zwykle kosztem zasad. Tak też, rutynowo i oportunistyczznie stosuje się w najlepsze stare schematy - wykluczenia, dogmatyzmu, uprzywilejowania itd. Zamknięte kluby (towarzyskie i inne), dogmaty i przywileje istnieją realnie; zmieniają się tylko grupy beneficjentów.

No posts

Ready for more?